Tylko znamię?

Zaczęło się całkiem niewinnie. Kiedy Julia się urodziła (2008 r.), podczas rutynowego badania przez pediatrę, zauważył on czerwoną plamę na jej karku. Zwykłe znamię, kolokwialnie zwane "dziobnięciem bociana" (z angielskiego "stork bite"), płaska czerwona plama, która powinna zniknąć po kilku miesiącach... niestety, wcale nie znikała. Wręcz przeciwnie, rosła.

Pierwsze zdjęcie, na którym uchwyciliśmy naczyniaka Julii.
Miała wtedy 6 tygodni, a jej "znamię" nie było już takie płaskie jak na początku.


5 tygodni później

Także widoczny mniejszy naczyniak na czubku głowy. Znamię truskawkowe.

Ciąg dalszy: Owrzodzenie

No comments:

Post a comment