Operacja

tydzień po operacji

Niełatwo jest patrzeć jak zabierają Twoje dziecko na salę operacyjną. Julia miała wtedy zaledwie rok i 3 miesiące. Na szczęście wszystko poszło stosunkowo gładko. Zatrzymaliśmy się na tydzień w Gdańsku (listopad 2009). Przylecieliśmy tam w sobotę, udaliśmy się na konsultację do doktora Wyrzykowskiego w poniedziałek, naczyniak został usunięty we wtorek w południe, zostaliśmy tylko jedną noc w szpitalu i wyszliśmy kolejnego dnia po południu. Resztę tygodnia spędziliśmy nawet na spacerach po Gdańsku i wycieczce do Sopotu.
Sama operacja kosztowała nas 4000zł, zdrowie naszego dziecka: bezcenne.
Nigdy nie zapomnimy jednak nocy spędzonej w szpitalu. Tyle cierpiących dzieci! Poparzenia, nowotwory.... u takich małych dzieci. Na szczęście Julia zniosła swoją operację całkiem dobrze i szybko doszła do siebie po znieczuleniu.

Doktor Wyrzykowski zostawił widoczny na zdjęciu wzgórek po lewej stronie aby nie wydłużać blizny.
Powiedział, że powinien on się z czasem rozciągnąć i zniknąć



Ciąg dalszy: Z powrotem w domu

No comments:

Post a comment